Msze Święte

W niedziele:

8.00, 9.30, 11.00, 12.30 i 20.00

Od poniedziałku do piątku:
18.00
W soboty:

18.00

Parafia Rzymsko-Katolicka pw. Objawienia Pańskiego, Poznań - Ławica, ul. Miastkowska 128/132, 60-184 Poznań

Zmiany

 

Przed miesiącem żegnaliśmy naszego wikariusza ks. Piotra Bednarskiego, dziękując mu za jego pracę. Od  poniedziałku tj. 25 sierpnia br. rozpoczyna posługę duszpasterską w naszej wspólnocie ks. Piotr Jakubowski, który przez pierwsze dwa lata swego kapłaństwa pracował w Szamotułach (Kolegiata) a pochodzi z parafii poznańskiej Jezusa Chrystusa Najwyższego Kapłana na os. Lecha. „Nowemu” Księdzu Piotrowi życzymy owocnej posługi pośród nas a wszystkich prosimy o modlitewne wsparcie.
Także w tym tygodniu żegnamy Siostry odchodzące do innych domów zakonnych: Siostra Przełożona Marlena przenosi się do Ostrzeszowa a Siostra Rafała do Kalisza – dziękujemy Siostrom za wszelkie dobro i prosimy o pamięć o nas przed Panem Bogiem.

Ministranci

Grupy duszpasterskie » Służba Liturgiczna Ołtarza »

O Ministrantach słów kilka…

MINISTRANT - członek ludu Bożego, który w czasie sprawowania liturgicznych obrzędów spełnia posługę pomocniczą w sposób określony przepisami Kościoła. Samo słowo „ministrant” pochodzi z języka łacińskiego „ministrare” i oznacza „służyć, pomagać”. Ministrant służy kapłanowi i ludowi Bożemu, a przez to służy samemu Bogu. Chociaż chłopcom bardziej odpowiadają mundury niż suknie, to ministranci chętnie wkładają na siebie bielutkie komże lub alby, by na oczach zgromadzonych w kościele wiernych dostojnie spełniać swoje funkcje.

W miniony Wielki Czwartek przeżywaliśmy w naszej Parafii uroczyste przyjęcie do grona ministrantów 12 nowych chłopców i młodzieńców. W czasie Liturgii Wielkiego Czwartku ks. Proboszcz wypowiedział nad kandydatami do Służby Liturgicznej Ołtarza słowa: „Boże, Ty stworzyłeś człowieka, aby Cię poznał, miłował i wiernie Ci służył; z Twojej woli Samuel, wielki prorok narodu wybranego, przygotowywał się do przyszłych zadań, służąc Ci od dzieciństwa w świątyni, a Twój jednorodzony Syn, nasz Pan, Jezus Chrystus, jako dwunastoletni chłopiec odbył do świątyni długą i uciążliwą pielgrzymkę, by razem z Matką swoją, Maryją, i Opiekunem, świętym Józefem, złożyć hołd synowskiej miłości. Wejrzyj łaskawie na tę gromadkę swoich dzieci, które pragną Ci służyć jako ministranci w świątyniach Twego Kościoła. Udziel im łaskawie żywej wiary i miłości, aby ich służba była Tobie miła i pociągała innych do Ciebie. Wspomagaj ich, aby gorliwi w służbie ołtarza byli też wzorowi jako synowie, sumienni w nauce, szlachetni w postępowaniu i przykładni jako wyznawcy Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków”. Ministrant powinien być zatem wzorem dla swojego otoczenia, którym jest jego klasa, jego koledzy i koleżanki, a co najważniejsze jego najbliższa rodzina. Musi poświęcić swój czas na to, aby służyć Panu Bogu. Kim jest więc ministrant?
- Po pierwsze: jest POMOCNIKIEM przy sprawowaniu Mszy Świętej i podczas innych nabożeństw liturgicznych. Ministrant usługuje księdzu, gdy przygotowywany jest ołtarz i dary ofiarne potrzebne do ofiary Mszy Świętej.
- Po drugie: jest tym, który NIESIE ZNAKI. Ministrant niesie pewne określone przedmioty, które dla liturgii są niezbędne. Są to przedmioty, które dla liturgii mają szczególne znaczenie. One mają ludziom wierzącym coś przedstawić i wskazać na inną rzeczywistość.
- Po trzecie: ministrant powinien sam być ZNAKIEM. Ministrant przez służenie wskazuje, że każde nabożeństwo liturgiczne sprawowane w kościele, jest nie tylko sprawą kapłana, lecz sprawą całej parafii i wszystkich wiernych!
Każdy zatem ministrant powinien starać się osiągać doskonałość poprzez codzienne naśladowanie Chrystusa, modlitwę oraz pracowitość i sumienność.  Ministrant przez swoje służenie pokazuje, że „uczestniczyć w liturgii” to znaczy także współdziałać i współtworzyć ją, czynnie się w niej angażując!
 
Od kiedy istnieją ministranci?
W narodzie izraelskim było jedno pokolenie wybrane do służby w świątyni - pokolenie Lewiego. W powstającym Kościele apostołowie potrzebowali kogoś do pomocy przy posługiwaniu wiernym. Wybrali więc siedmiu pomocników i nazwali ich diakonami, to znaczy sługami. Gdy wspólnoty chrześcijańskie stawały się coraz większe, wszystko co było do wykonania, dzielono w formie różnych zadań pomiędzy członków danej wspólnoty. W ten sposób można w kilku słowach przedstawić ministrantów i ich działalność. Sama służba wymaga czasami od ministrantów naprawdę bardzo wiele wyrzeczeń, ale pomaga w tym świadomość, że służy się samemu Bogu i ludziom. Poprzez służbę przy Ołtarzu ministrant może być bliżej Chrystusa, służyć Jemu i nosić określone przedmioty, przygotowywać dary ofiarne, dzwonić dzwonkami i co najważniejsze czytać Słowo Chrystusowe. Myślę, że bycie ministrantem może być wielką radością. Przez swoją posługę ministranci wskazują, że każda Msza św. i nabożeństwo są nie tylko sprawą kapłana lecz sprawą całej parafii i wszystkich wiernych.
 
Historia ministrantów
Początków ministrantury możemy się dopatrywać już za czasów Jezusa Chrystusa. W Ewangelii św. Jana czytamy: „Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Jezusa: Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby (...). Jezus wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym” (J 6, 8-9, 11). Tak, więc ów „praministrant” usłużył samemu Zbawicielowi i w ten sposób uczestniczył w cudzie rozmnożenia chleba i ryb, który możemy uważać za zapowiedź Eucharystii. Faktem jest, że od początku chrześcijaństwa Biskup sprawował Najświętszą Ofiarę wraz z asystą liturgiczną. Na początku byli to diakoni. Już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa ukształtował się osobny urząd lektora. Był on sprawowany przez chłopców, którym stawiano wysokie wymagania moralne. Wspaniałe świadectwo lektorom tamtych czasów wystawił biskup Cyprian, męczennik z Kartaginy. W jednym ze swych listów opowiada o Aureliuszu, który odważnie bronił wiary i cierpiał z jej powodu. W późniejszych wiekach publiczne czytanie słowa Bożego zarezerwowane było wyłącznie dla osób przygotowujących się do kapłaństwa. W średniowieczu do Mszy Świętej usługują klerycy, a od Soboru Trydenckiego (1545r.) ministranci. W oficjalnych dokumentach Kościoła wzmiankę na ten temat znajdujemy dopiero w „Mediator Dei” Piusa XII z 1947 r. Zapewne starsi pamiętają jeszcze Msze Święte odprawiane w języku łacińskim, gdzie ksiądz był odwrócony tyłem do ludzi. Wówczas służyło tylko dwóch ministrantów, zaś prezbiterium było oddzielone od reszty świątyni. Dopiero Sobór Watykański II (1962-1965) zajął się reformą liturgii i powrócił do starej tradycji Kościoła. Podkreślił rolę ludzi świeckich w sprawowaniu kultu Bożego i powierza na nowo funkcję lektora także osobom świeckim nie posiadających święceń. Liczny udział ministrantów i lektorów w liturgii wymaga jednak odpowiedniej troski o należyte przygotowanie ich do wykonywanych funkcji
 
Jak zostać ministrantem?
Zapraszamy wszystkich chłopców w wieku od 1 klasy szkoły podstawowej, którzy chcieliby wstąpić w szeregi ministrantów naszej parafii na spotkania – zbiórki, które odbywają się w miarę możliwości w każdą sobotę o godz. 10.00. Ministrantem może zostać każdy. Nie ma szczególnych cech, które musi mieć ministrant. Zapraszamy również ojców ministrantów. Oni również mogą służyć przy ołtarzu, będą mile widziani. Jeśli ktoś podejmie już decyzję wstąpienia do grona ministrantów to zapraszam do zakrystii i wtedy poinformuję co trzeba zrobić dalej. Proszę się nie martwić – wszystko dokładnie wyjaśnię, kiedy są spotkania i pokażę te miejsca, które będą dla przyszłego ministranta ważne (szczególnie zakrystię dla ministrantów) oraz opowiem to wszystko, co na początek powinno się wiedzieć. Jak już wspomniałem dozasadniczych obowiązków ministranta, oprócz tych oczywistych: pilność, dobra nauka, odpowiednie zachowanie w domu, szkole, kościele i wobec kolegów i koleżanek, ministrant powinien przychodzić do kościoła służyć na Mszach św. w niedziele ale także w tygodniu. W końcu po to jest się ministrantem. Każdy więc ministrant przychodzi do kościoła w niedziele według wyznaczonych dyżurów i na jedną wyznaczoną służbę w tygodniu. Ustalimy to wspólnie, tak żeby i wilk był syty, i owca cała. Serdecznie zapraszam!
Ks. Tomasz Bochyński
 
Jak widzą swoją służbę ministranci?
 
- „Służymy przy ołtarzu, by wielbić Boga. Będąc ministrantami służymy Bogu i ludziom. Czujemy się w Kościele potrzebni. Przez przynależność do ministrantów, możemy bardziej pogłębić swoją wiarę i lepiej ją zrozumieć” (Marek Dolecki i Mariusz Bocheński)
 
- „Liturgiczna Służba Ołtarza w naszej parafii to, 25 osobowa grupa młodych chłopaków, zawsze gotowa do pełnienia  służby przy Ołtarzu Pańskim. Oczywiście nie było by tylu ministrantów, gdyby nie pomoc naszego opiekuna Księdza Tomka, który zawsze służy nam radą i dobrym słowem, oraz gdyby nie Siostra Anna, która mobilizuje najmłodszych w naszej podstawówce do przyłączenia się w szeregi ministrantów.  Oprócz religii łączą nas wspólne zainteresowania. Spotykamy się razem nie tylko w kościele na wspólnej Eucharystii, ale także w czasie wolnym, odwiedzając się w domu czy spędzając czas na boisku. Chórek „Trzej Królowie” śpiewa Panu z radością, my natomiast, również z radością, jednak w zaciszu zakrystii i skupieniu przy ołtarzu, służymy Panu, pomagając naszym kapłanom w sprawowaniu Najświętszej Ofiary na co dzień i w święta. Dlaczego jestem ministrantem? Powodów jest kilka, ale za to konkretnych: Pierwszy to fakt, że po prostu to lubię, jest to odskocznia od szarej codzienności, godzina, w której mogę się skupić i porozmawiać z Panem Bogiem i poświęcając swój czas powiedzieć mu: Boże, kocham Cię, pamiętam o Tobie, a także zanieść do niego swoje prośby i podziękować za te dotychczas spełnione. Ponadto Służba w ministrantach i innych grupach(takich jak KSM, PMK czy Caritas), a co za tym praca z dziećmi i młodzieżą, to służba w której czuję spełnienie. Jest to także możliwość podania pomocnej dłoni znajomym, przyjaciołom i innym osobom, którzy tej pomocy potrzebują. Jest również szansą na poznanie bliżej Boga i poszerzenie swojej wiedzy w wielu innych dziedzinach. No i ostatnim, jakże chyba oczywistym, jest fakt, że można się po mniej lub bardziej ciężkim dniu spotkać z przyjaciółmi czy znajomymi na wspólnej Mszy a później wspólnie spędzić czas. Niektórzy mówią, że jeszcze trochę i zamieszkam w kościele, gdy często mnie w nim widzą. Cóż... mają chyba w tym dużo racji, bo Kościół i służba Bogu to jest mój drugi dom)” (Robert Malak)